prezent z lasu

Wrześniowego dnia przechodziłem przez okoliczny las i tam znalazły mnie grzyby. Aparat fotograficzny wyjąłem z torby i grzyby zajęły jego miejsce. Nieco poniżej była pokrzywa, kolorytem i formą bardzo pasowała do grzybów, zerwałem bukiet. Po drodze dalej trafiłem na kilka innych ziół, które raczyły wyrosnąć. Pokrzywa z solą i oliwą z dodatkiem innych ziół tylko częściowo traci swoje parzące właściwości, ale czy ktoś spożywał kiedyś zdrowo parzący pokarm? Jest interesujący, nieźle komponuje się z duszonymi grzybami – tak więc kolacja była od natury w prezencie. Życie czasami bywa bardzo proste.